Czasem pomimo ogólnie sprzyjających warunków po prostu nie robię praktyki i już. Znam nauczycieli, którzy robią wokół jogi takie halo jakby to było lekarstwo na raka, rozwiązanie problemu głodu w Afryce i metoda na zażegnanie konfliktu na Bliskim Wschodzie w jednym. A do mnie dziś przyjechała przyjaciółka i gadałyśmy o babskich sprawach- czytaj: diety, kuchnia, blogi (to Ona wprowadziła mnie w kosmos bloggera- hyymmm- dzieki kobieto:), no i oczywiście faceci, czy raczej kłopoty z nimi, bo inaczej się o nich raczej nie gada. Acha, no i jeszcze- co robimy w weekend, czy raczej gdzie idziemy pić wino heh. A idziemy, żeby gadać o tym samym naturalnie- diety, kuchnia, blogi, no i oczywiście faceci. A potem pojechała, a ja już miałam tylko czas na ugotowanie czegoś i to szybko. Kurczak caccitore, Nigelli, expresowo - od siebie dodałam tylko pieczarek (bo zmieniają właściwości mięsa) i zamieniłam kurczaka (bo wychładza) na indyka (bo neutralny) mmniam. I zaraz do pracy. Jeśli nie będzie burzy to to będzie udany dzień. Acha - jeszcze rano, specjalnie dla Niej upiekłam muffinki piernikowe :)
A praktykę zrobię jutro, rano. namaste
Zamiast praktyki muffinki? Hmmm
OdpowiedzUsuńNaprawdę nie wiem, co się dzieje z Twoją karmą:((
Ale znam kogoś, kogo karma jest naprawdę spox, i ten ktoś może Ci wyjaśni, że źle robisz:))
heh muffinki sa spox! ktos wie lepiej? dawaj ja! pokarmizujemy ha ha ha
OdpowiedzUsuń